Jak łatwo dałam się oszukać – kradzież tożsamości

kradzież tożsamości

Ten wpis zaczynałam pisać już kilka razy. Tyle samo razy go kasowałam, bo nie byłam pewna, czy chcę o tym mówić. Nadal mam te same wątpliwości, ale być może dzięki przeczytaniu o moich błędach ktoś zaoszczędzi całą masę czasu, stresu i przesłuchań. Wszystko zaczęło się ponad rok temu.

Siedziałam w długach, które zaczęły się od karty kredytowej. O ile karta kredytowa jest OK, kiedy ma się pieniądze, to przestaje być OK, kiedy traci się pracę a karta kredytowa zostaje. Pracę znalazłam, ale rosnący w błyskawicznym tempie (mimo spłacania) dług został. Postanowiłam coś z tym zrobić i tak trafiłam na kurs Pokonaj swoje długi Michała z jakoszczędzaćpieniądze.pl. Jednym z pomysłów na dodatkowe pieniądze było znalezienie dodatkowej pracy.

Pomyślałam o czymś najłatwiejszym przy pracy na cały etat, czyli pracy przez internet. Zaczęłam przeglądać portale z ofertami pracy, znalazłam kilka ogłoszeń, wysłałam CV. Dostałam odpowiedź z jednego miejsca, że super, że przesyłają kwestionariusz do umowy, że niedługo będzie szkolenie i mogę zacząć pracę. Aha, muszę jeszcze tylko zrobić przelew na kwotę 1 zł, żeby mieli pewność, że podałam właściwy rachunek do wysyłania wynagrodzenia. Tutaj stop.

Mój błąd numer jeden

Teraz wiem, że to była najgłupsza rzecz, jaką mogłam zrobić. Ten przelew. Ale wtedy tak bardzo się cieszyłam, że znalazłam pracę i wreszcie skończą się moje problemy finansowe, że całkowicie odłączyła mi się zdolność logicznego myślenia i… Zrobiłam ten przelew. Tego samego dnia przyszła umowa (podpisana i zeskanowana), którą powinnam podpisać i im odesłać. Tu kolejny stop.

Jakiś czas zajmowałam się w pracy HR i administracją, więc dokładnie wczytałam się w umowę (całe 2/3 strony A4) i znalazłam tyle nieścisłości, błędów i powtórzeń, że napisałam maila z pytaniami o kilka punktów. Gdyby oszust – nie bójmy się nazywać rzeczy po imieniu – postarał się bardziej i zadbał o profesjonalny wygląd umowy, wiem, że podpisałabym ten papier i tym samym udostępniłabym mój podpis. Ale tego nie zrobiłam.

Kiedy po dwóch dniach i kilku wysłanych mailach nie dostałam żadnej odpowiedzi, zorientowałam się, że coś jest nie tak. Zaczęłam szukać informacji na ten temat w internecie i znalazłam kilka wywiadów z osobami, których dane zostały wykradzione dokładnie w ten sam sposób. Jedyne o czym pomyślałam, to zgłoszenie sprawy na policji. Jeszcze tego samego dnia poszłam na najbliższy posterunek i usłyszałam, że… Dopóki moje dane nie zostaną użyte, oni nawet nie przyjmą moich zeznań.

Mój błąd numer dwa

W tym całym stresie, że ledwo udało mi się spłacić całość długu z karty kredytowej, to zaraz obudzę się z kilkumilionowym kredytem zaciągniętym przez kogoś na moje dane, zupełnie zapomniałam, żeby zastrzec numer dowodu osobistego. Co lepsze, nie przeszło to przez myśl nawet funkcjonariuszce, która odmówiła przyjęcia moich zeznań i odesłała mnie do domu z kwitkiem, bo jeszcze nikt moimi danymi się nie posłużył. Posłużył się nimi miesiąc później.

 Odebrałam wiadomość na Facebooku oskarżającą mnie o oszustwo. Na początku pomyślałam, że ktoś robi sobie głupie żarty, ale im dłużej rozmawiałam z tą osobą, tym bardziej wyraźnie docierało do mnie, że kradzież mojej tożsamości stała się faktem i dopiero teraz moje zeznania będą przyjęte. Zebrałam wszystkie informacje o moich działaniach, począwszy od wysłania CV oraz informacje, które mogą pomóc w namierzeniu oszusta.

Dopiero podczas tych zeznań funkcjonariusz zadał mi pytanie, czy zablokowałam dowód osobisty. Zablokowałam go zaraz po zakończeniu zeznań. Wcześniej prześledziłam historię przelewów na konta założone na moje dane, począwszy od tego konta, którego założenie nieświadomie potwierdziłam przelewem 1 zł. Udało mi się dotrzeć do 4 banków. Zamknęłam w nich konta przedstawiając zaświadczenie z policji. W jednym uzyskałam również historię rachunku, która pokazywała kolejne ruchy oszusta, czym uzupełniłam moje zeznania. Wysłałam też informacje do kilkudziesięciu firm udzielających chwilówek, że ktoś może chcieć wziąć kredyt posługując się moimi danymi.

Po przerwie

Kilka miesięcy później dostałam wezwanie na przesłuchanie w sprawie kolejnego oszustwa, w którym pojawiły się moje dane osobowe (a dokładnie tylko imię i nazwisko). W trakcie tego przesłuchania zobaczyłam potwierdzenie wykonania przelewu – oczywiście podrobione – na którym rzeczywiście było moje imię i nazwisko. Ale nie zgadzał się ani adres, ani PESEL, ani tym bardziej numer konta. Identycznie przebiegały kolejne dwa przesłuchania (oddalone od siebie w czasie o kilka miesięcy), powodem których były dokładnie takie same oszustwa ludzi z całej Polski.

OSZUST DZIAŁA NA ALLEGRO

Dlatego jeśli macie zamiar kupić drogą rzecz (thermomix był wymieniany najczęściej) lub cokolwiek, co przekracza kwotę, którą moglibyście wyrzucić do kosza, to dokonujcie płatności przez wewnętrzny system Allegro, nigdy bezpośrednio na rachunek podany w treści oferty – nie dajcie się oszukać. I koniecznie zgłoście takiego sprzedającego.

Nie wiem, co policja robi z moimi zeznaniami. Ktoś kiedyś musiał wypłacić te pieniądze a najłatwiej do tego dojść śledząc całą historię rachunków, które były widoczne na dostarczonym przeze mnie wyciągu z zamkniętego konta, które ktoś otworzył posługując się moimi danymi osobowymi. Kilka przelewów szło za pośrednictwem firmy Blue Media i jeden na konto (założone – a jakże – na moje dane) w kantorze internetowym Cinkciarz.

Wczoraj dostałam kolejne wezwanie. Ty razem robi się poważniej, bo muszę jechać na koniec Polski na wezwanie wydane przez prokuratora. Tradycyjnie – oszustwa przez Allegro potwierdzone podrabianymi potwierdzeniami przelewu, na których widnieje moje imię i nazwisko. Zaczynam się bać o swoją przyszłość i przy okazji coraz bardziej wątpić w skuteczność pracy policji. Poza mówieniem prawdy, nie mogę zrobić nic innego.

Uczcie się na moich błędach i bądźcie mega ostrożni, bo od wczoraj stres zdominował moje życie.

Paula

Wybrane dla Ciebie:

  • Dobrze, że się odważyłaś to opisać. Dziękuję, że tym samym wiem już, czego unikać. Życzę dużo sił i skończenia pomyślnie dla Ciebie sprawy!

  • Pingback: Komornicy i PESEL - czy jest się czego bać i jak się zabezpieczyć()

  • Pingback: Jak zintegrować się na spotkaniu blogerów? Networking na See Bloggers()

  • Michał Lipiński

    niemniej zawsze można spróbować iść po jakąś darmową poradę prawną jak ustrzec się przed wyjazdami

  • Pingback: MORTYCJA POLECA #81 - PRZEGLĄD INTERNETÓW | M O R T Y C J A()

  • Przerażające. Bardzo Ci współczuję i dziękuję, że podajesz to ostrzeżenie dalej.

  • W taki sam sposób nasi znajomi zostali zatrzymani przez Interpol podczas wakacji; koleżanka zgubiła dowód osobisty, potem wyrobiła nowy ALE błąd urzędnika polegał na tym, ze zapomniał go unieważnić.
    3 lata (!!) później ten dowód wykorzystał diler narkotyków ścigany przez Interpol – i tak oto znajomi mieli przygody przy przesłuchiwaniu przez mołdawską (!) Policję.

  • oszuści mają pomysły … praktyka była szeroko opisywana przez jeden z tygodników opinii. Dobrze, że o tym napisałaś. Sprawę trzeba nagłaśniać.

  • Musisz być silna i walczyć o siebie. O swoje pieniądze i dobre imię. Współczuję Ci z całego serca. Nasze prawo zbyt łagodnie traktuje takich oszustów, a policja najczęściej idzie po najmniejszej linii oporu.

  • Kamila

    Można wiedzieć jaki to adres mailowy, którym posługiwał się złodziej? A czy Policja nie może sprawdzić tego maila?
    Życzę wytrwałości i trzymam kciuki za pozytywne zakończenie sprawy.

  • Books My Love

    dzieki za wpis. Trzymaj się ciepło!

  • Jestem w podobnej sytuacji na szczęście policja podobno już kończy sprawę. Na mnie ktoś nabrał pożyczek też dlatego, że podałam mu dane bo miał być moim pracodawcą. To jak łatwo można na kogoś wziąć pożyczkę albo założyć konto w banku przeraża, nie wiem jak banki mogą na to pozwalać.

  • Trzymam kciuki za to, żeby ta sprawa szybko się dla ciebie zakończyła. Mam dreszcze słysząc jak mało pomaga Ci policja, w końcu to oni powinni być po stronie ofiary.

  • dita1532

    Ja zastanawiam sie nad jednym jak oszust mógł założyć konta skoro musi potwierdzic tożsamość dowodem osobistym? Bo skoro można założyć konto bez wizyty w banku o zrobić to online bez okazania dowodu to aż boję się myśleć o tym że banki takie coś praktykują.

    • Nie trzeba pokazywać dowodu. Jako potwierdzenie służy przelew na kwotę 1 zł. Nawet nie trzeba w tym celu iść do banku. Ja wykonując ten przelew nieświadomie umożliwiłam otwarcie na moje dane rachunku, do którego dostęp miał oszust. I tak. To jest straszne, że banki otworzyły furtkę do robienia takich przekrętów.

      • Piotr Dobry

        Tu chyba trzeba uściślić, że „jakiś” dowód tożsamości jest potrzebny podczas zakładania konta. Gdy uzupełnia się formularz on-line, to jedną z rzeczy jest wysłanie skanu dowodu (czasami alternatywnie innego dokumentu, ale opcja dowodu jest zawsze). Więc jakiś „dowód” musiał być spreparowany dla celów tego przekrętu. Oczywiście to ma być tylko skan, więc dość łatwo go sobie zrobić w programie Corel (czy innym). Czasami dane z dowodu trzeba powtórzyć w rozmowie z pracownikiem banku.
        Na ogół na jakimś etapie wymagany jest też numer telefonu Klienta, aby wysłać co najmniej jeden kod potwierdzający (umowę, transakcję, cokolwiek).
        Na ogół też – aby skorzystać z konta przez zalogowanie do niego – trzeba użyć do logowania loginu albo hasła wysyłanego w przelewie zwrotnym.
        Widać więc spryt oszusta, który poznał procedury jakiegoś banku na tyle dobrze, że udaje mu się pomijać konieczność uzyskania danych z przelewu zwrotnego. Zakup numeru na kartę nie jest problemem (choć za kilka miesięcy już może być; numery mają przestać być anonimowe).

        • ergtrewsdf

          Nie trzeba żadnego skanu dowodu. W milenium banku przy zakładaniu konta podajesz tylko nr dowodu i pesel i możesz miesięcznie wypłacić maksymalnie 5 tys. zł. Jak chcesz wypłacić więcej gotówki to trzeba pójść do banku ze skanem dowodu i odblokowują limit.

          • Muśka

            potwierdzam. Zakładam konto w t-mobilnr usługi bankowe. Konto w pełni internetowe. Potwierdzeniem wszystkiego był przelew wykonany z innego konta w innym banku, system w jakiś sposób zassał informacje na tyle skuteczne, że nowe konto jest potwierdzone skanem dowodu osobistego z konta aktywującego. Mówimy tutaj o banku t-mobilne usługi bankowe i bzwbk. W placówce t-mobilne nie byłam ani razu, a konto hula już któryś rok z rzędul

  • Życzę Ci mocno, żeby ktoś w policji zaczął aktywnie interesować się rozwiązaniem tej sprawy. Frustrujące.

  • Mad

    Nigdzie nie musisz jechać. Złóż wniosek o przesłuchanie w miejscu zamieszkania przez lokalną prokuraturę. Nie powinno być problemu

    • Upewniałam się w kilku miejscach i niestety przypadkach takich wezwań jak to mogą mnie ciągać po całej Polsce. Bo wcześniejsze przesłuchania przenosiłam bez problemu.

  • Nie przychodzi mi nic innego do glowy jak to, ze jest to po prostu okropne. Oszuści posługują się coraz wymyślniejszymi metodami. Przykro mi, ze Cię to spotkało, mam nadzieję, ze znajdziesz pracę.

  • Mam nadzieję, że szybko dorwą tego oszusta! Dobrze, że podzieliłaś się tą historią – ja nawet nie wiedziałam, iż można zastrzec numer dowodu. Powodzenia, ściskam!

  • Piotr Krotkiewski

    a ja sie zastanawiam czy na podstawie imienia i nazwiska oraz blednych danych adresowych pesel ktos moze Cie indentyfikować faktycznie z Toba? oczywiście nie jestem w Twojej skórze, ale myślę, że daje Ci to drogę uniknięcia jakiejkolwiek odpowiedzialności. Tutaj Policja powinna od razu doradzić zastrzeżenie danych osobowych – bardzo mądra rada na przyszłość.

    • Widocznie nikt tego nie sprawdza, tylko widzą moje imię i nazwisko, a stety/niestety jestem jedyną osobą w Polsce, która tak się nazywa. Funkcjonariusz sprawdzał to przy mnie na moje żądanie.

      • Domi

        nie, nie jesteś. znam Paulę Pojnar z Połczyna-Zdroju w zachodniopomorskim.

        • Nie przypadkiem Paulinę? W Połczynie mieszka dalsza rodzina.

    • dita1532

      Też sie zastanawiałam nad tym. Pesel się nie zgadza, adres też …. Niedopatrzenie ?

      • Zwykły „Kowalski” tego nie zweryfikuje patrząc na potwierdzenie przelewu. A konta na allegro są pozakładane na jeszcze innych ludzi, którzy prawdopodobnie podali swoje dane w ten sam sposób, co ja.

  • Wiesz, że możesz być przesłuchiwana w miejscu zamieszkania? I nie musisz nigdzie jechać. Współczuję Ci tej całej kradzieży tożsamości.

  • Ewa

    Bardzo dziękuję. Ważna historia.Życzę Ci, żeby to się wszystko już skończyło i to dobrze skończyło.

  • Dzięki za post. Nie pomyślałabym o tym :/
    Współczuję i mam nadzieję, że wszystko wróci do ładu.

  • O rety! Straszna historia, bardzo współczuję :( Wiem, że w wielu miejscach potrzebne są dodatkowe dane (pesel, nr dowodu etc), ale piszesz, że pojawiły się też oszustwa, w których ktoś użył tylko Twojego imienia i nazwiska. A przecież wystarczy sobie wymyślić jakiekolwiek nazwisko, wziąć z netu, ze starej książki telefonicznej (jeśli takie jeszcze istnieją), z FB, z jakiegokolwiek miejsca…

  • Magda

    A dlaczego wpłaty dokonywane bezpośrednio na konto podane w treści oferty na Allegro są niebezpieczne? Rozumiem, że tutaj może zadziałać ten sam system, jak opisywana zgoda na założenie nowego konta, ale przecież ewentualny oszust nie miałby dostępu do wszystkich naszych danych, które są wymagane przy zaciągnięciu kredytów i pożyczek (nr dowodu, pesel).

    I czy Ty szukając pracy internetowej udostępniałaś swój pesel czy nr dowodu?

    • Wykonując przelew poza systemami allegro traci się możliwość odzyskania przelanych pieniędzy (allegro ma program ochrony kupujących).
      Podałam wszystkie dane osobowe, jakie podaje się do przygotowania umowy o pracę.

      • Magda

        No tak, to już niestety duże pole do popisu dla oszustów, jeśli mają wszystkie dane do umowy o pracę :(

        Czyli jeśli chodzi o Allegro, to takie zakupy z przelewem na konto podane w opisie aukcji, to tylko ryzyko straty pieniędzy, ale nie kradzieży tożsamości i wyłudzeń pożyczek na nasze dane? Dopytuję się, bo najczęściej płacę w taki sposób.

        Dzięki w ogóle za ten tekst. Dobrze, że go napisałaś.

        • W przypadku allegro to tak, kwestia utraty pieniędzy.

        • Piotr Dobry

          Niestety nie.
          Poszukajcie szerzej o następującym procederze.
          Udział biorą:
          Oszustka
          Ofiara
          Ofiara z głębin

          1. Oszustka kontaktuje się z ofiarą z głębin, bo chce od niej kupić przedmiot X za dowolną kwotę.
          2. Ofiara z głębin podaje dane do przelewu.
          3. Oszustka pisze do ofiary z głębin, że przelewu dokona jej ciocia czy szwagierka imieniem Ofiara.
          4. Teraz Oszustka kontaktuje się z ofiarą. Ma na sprzedaż przedmiot Y w takiej samej cenie, jak przedmiot X. Zazwyczaj jest to po prostu okazja cenowa – nie sposób się jej oprzeć.
          5. Ofiara robi przelew na dane, które podała jej oszustka. Oszustka podała dane ofiary z głębin.
          6. Przelew trafia do ofiary z głębin, ta wysyła przedmiot/wydaje/cokolwiek innego (kwestia np. paczkomatu).
          W efekcie:
          a) oszustka ma to, co chciała mieć. za darmo; jest niewidzialna dla całej sprawy, bo jej dane nie istnieją w tej historii,

          b) ofiara nie wie, o co chodzi, bo zapłaciła, a kasy towaru nie ma,
          c) ofiara z głębin ma cudzą kasę i za chwilę pewnie kłopoty, bo nawet nie wie, że padła ofiarą oszustwa.
          Trochę potrwa zanim jedna zda sobie sprawę z tego, że została naciągnięta, a druga z tego, skąd wzięła się kasa na jej koncie i że nie bardzo się jej należy.

  • arlen

    Zdarzyło mi się narazić na kradzież tożsamości kiedy zgubiłem portfel z dowodem osobistym, prawkiem jazdy i kartą bankową. Na komisariacie do wiedziałem się, że dokumenty należy zastrzec, co zrobiłem natychmiast. Trochę cennych informacji zdobyłem ze strony http://www.dokumentyzastrzezone.pl/ .

  • Monika

    Miałam podobną sytuację, z tymże jeszcze nie dostałam żadnego wezwania do zapłaty i po cichu liczę, że takowe się nie pojawi. Umówiłam się na rozmowę o pracę, na której przedstawiono mi świetne warunki. Czekałam na ich telefon, że jak zadzwonili, że zostałam wybrana nie potrafiłam ukryć szczęścia. Pani ładnie poprosiła żebym tylko przesłała skanem swój dowód osobisty i legitymację studencką, aby szybciej rozpocząć działania związane z moim zatrudnieniem. W amoku radości już w ciągu 10min od rozmowy bez wahania przesłałam swoje dokumenty. Wahanie pojawiło się zaraz po. Zaczęłam sprawdzać firmę, która mnie zatrudniła. W całym internecie taka nie istniała, w trymiga rozważałam rozmowę rekrutacyjną, która była chaotyczna, a na każde moje pytanie była podobna odpowiedź. Wtedy zapaliła się lampka, zostałam okradziona z danych osobowych. W ciągu pół godziny byłam w banku i zastrzegłam dowód. Na drugi dzień unieważniłam dowód w urzędzie i wyrobiłam nowy. Sprawdziłam raport BIK, nic nie wykazał. Co zadzwiające telefon z firmy, w której miałam dostać pracę dziwnym trafem został wyłączony. Trzeba o tym mówić, pisać, nagłaśniać, bo w dzisiejszych czasach to kwestia, która spędza niejednemu sen z powiek. Tobie życzę powodzenia i dużo cierpliwości do naszego systemu prawnego.

    • Na każdym kroku trzeba uważać. To samo jest jak przychodzą maile i wirus jest w środku. Też mogą kraść dane. Więc na każdym kroku trzeba uważać. Świat poszedł z technologią na przód i narodziły się nowe przestępstwa. To jest skutek tego właśnie. Dlatego dobrze jest o tym pisać. Twoja historia jak i innych powinna zasiać ziarno w głowie.

  • Antypatycznie Antypatycznie

    Mój wujek ma aktualnie podobną sytuacje, też dostał wezwanie że sprzedawał jakieś produkty, których on na oczy nie widział.. mam nadzieję, że poważniejsych problemów mieć nie będzie.

  • Kasia W

    Rozumiem co czujesz…Niestety dałam sie oszukać bardzo podobny sposob… Policja wydaje się być zupełnie bezradna :( tymczasem na moj adres zameldowania spływają wezwania do spłaty pożyczek chwilówek.

  • Straszne. Tak naprawdę w internecie nigdy nie jestesmy bezpieczni, wszystkie dane – choćby z Facebooka – można tak sprytnie wykorzystać… Chyba nie jesteśmy już w stanie się przed tym bronić.

  • Ricky Dojka

    W ten sposób wyłudzone pieniądze są przelewane na karty bakomatowe prepaid i znikają.

  • Ja miałam z nimi tylko kontakt mailowy.

    • ja również, ale podpisanie umowy wymagało podania tych danych, tj. wypełnienia kwestionariusza osobistego, dodatkowo z informacjami odnośnie ubezpieczenia i odprowadzania składek.

      • Jarek

        Sama kradzież danych nie jest aż tak niebezpieczna. Problem zrobił się głównie z powodu, że @paulapojnar:disqus popełniła błąd w postaci… felernego przelewu. Potwierdziła założenie konta w jednym banku, a następnie oszust wykorzystał to konto, do utworzenia kont w innych bankach.

        • rozumiem. też mi się wydaje, że jednak nie jest tak łatwo wziąć kredyt, posiadając jedynie dane. tak czy inaczej, nieprzyjemna sytuacja, mam nadzieję, że szybko się rozwiąże.

  • Anna S-B

    O kurcze, sama nie miałabym pojęcia, jak to łatwo dać się oszukać! :( Życzę Ci powodzenia i oby szybko cały koszmar się skończył :* Trzymaj się!!! PS też uważam, że dobrze, że o tym napisałaś, może ktoś się ustrzeże przed podobną sytuacją.

  • I Provident nic z tym nie robi jak przedstawiasz zaświadczenie z policji?

    • Marek

      Policja zajmuję sie tym, gdyż napisałem oświadczenie, że mają dostęp do wszystkich rzeczy związanych zemną i providentem. Jeszcze jedyna rzecz to taka, że dzwonili do mnie z windykacji i po założeniu zeznań dostałem potwierdzenie zaświadczenia, które musiałem przesłać i przestali dzwonić.

  • Dzięki. Już do nich piszę.

    • ag

      Paula, informacje o wszystkich zaciągniętych na twoje nazwisko kredytach znajdziesz w Biurze Informacji Kredytowej (info z banków, skoków i niektórych firm pożyczkowych też). Konto założysz przez ich stronę i tak samo sprawdzisz swoje dane(bezpłatnie lub odpłatnie jesli chcesz konto premium). Mają w nim alert który poinformuje o tym, że ktoś próbuje wziąć kredyt na twoje dane. Przez stronę bik można też zastrzec dowód

      • Mam tam konto i nikt nie brał na mnie kredytu w banku. Ale oni nie rejestrują informacji o chwilówkach, których mam nadzieję, nie mam.

        • Jarek

          Jeśli chodzi o chwilówki:
          Pamiętaj, aby odbierać KAŻDE pismo, jakie jest do Ciebie wysyłane. Może przyjść nakaz zapłaty z e-sądu. Nie ignoruj go, tylko od razu składaj sprzeciw.

  • Jak chcesz założyć nowe konto przez internet, to nie musisz iść do banku ani przedstawiać swoich dokumentów. Wystarczy, że zrobisz przelew na kwotę 1 zł ze swojego rachunku. Tak samo można teraz wziąć kredyt.

    • Pawel

      Ale, że banki nie mają żadnego zabezpieczenia? Przecież trzeba wysłać 1 zł na konkretne konto, z konkretnym tytułem – to chyba powinno dać do myślenia? Możesz powiedzieć jaki tytuł musiałaś podać do przelewu?

      • Tak. Trzeba podać tytuł, który przekleiłam. Wczytałam się w ten tytuł jak już było za późno i gdybym go przeczytała zamiast bezmyślnie przekleić, to dowiedziałabym się z niego, że właśnie zatwierdzam założenie rachunku w banku. Właśnie po tym tytule dotarłam do tego banku i zamknęłam założone na mnie konto.

    • Patrz nie wiedziałam!! Ale sama byłam ofiarą oszustwa jakiś czas temu, chociaż zupełnie nie wiem kto mnie oszukał. Któregoś dnia odkryłam ze na rzadko używanym koncie ktoś wykonał płatność kartą na 500zł i próbował jeszcze 2 razy, ale nie miałam środków. Bank na szczęście pozytywnie rozpatrzył reklamację a karta została zablokowana.

    • Iris

      Dziękuję za informację! za ten artykuł i ostrzeżenie.

  • Piotr Jańczak

    Rozwiewając Twoje wątpliwości – dobrze zrobiłaś, że opublikowałaś ten post. To przestroga dla innych żeby Twojego błędu nie powtórzyli. Trzeba mieć odwagę żeby publicznie przyznać się do błędu.
    Życzę Tobie żeby ta sprawa się rozwiązała jak najszybciej, a winny żeby został surowo i dotkliwie ukarany.

  • Paulina Grygorowicz

    Bardzo cieszę się, że natrafiłam na ten post. Często dokonuje zakupów online i niedawno również szukałam pracy przez internet. Mam nadzieję, że wszystko zostanie wyjaśnione i uda ci się z tego wyjść – z wygraną! Trzymam kciuki, informuj nas o przebiegu sytuacji. Link podesłałam do znajomych, którzy tak jak ja szukają pracy przez internet i kupują online.
    Zapraszam w wolnym czasie do mnie poulciak.blogspot.com