Refleksje po SeeBloggers

seebloggers

Blogerzy dzielą się na tych, którzy wspominają większe wydarzenia, w których mieli okazję uczestniczyć i na tych, którzy tego nie robią. Cieszę się ogromnie, że otrzymałam zaproszenie na to wydarzenie, bo dzięki temu miałam możliwość nawiązania osobistych znajomości z innymi blogerami – może nie ze wszystkimi, ale jednak ponad 600 osób, to ogromna ilość.

Podobało i jednocześnie nie podobało mi się to, że atrakcji było multum. Każdy mógł znaleźć coś ciekawego dla siebie i dzielić swoją radość z tego z pozostałymi uczestnikami. W efekcie na wykładach, na których nie było miejsc przy zapisach, mógł być każdy, kto chciał. Jednak jeden wartościowy wykład często nakładał się w czasie w drugim bardzo interesującym. To jest minusik.

Super, że w międzyczasie można było pobawić się i spędzić kreatywnie czas na stoiskach wystawców, ale niestety w przeważającej ilości blogerzy byli stawiani w pozycji darmowego słupa ogłoszeniowego z dużym lub chwilowo zwiększonym zasięgiem. Brałam w tym udział, jednak cały czas miałam w głowie słowa Tomka o dawaniu się robić w jajo za darmo i robiąc do tego dobrą minę.

Zdaję sobie sprawę, że do organizacji tak dużego wydarzenia potrzebna jest ogromna ilość pieniędzy i bez udziału sponsorów, którzy nie robią nic za darmo (a wymagają tego od blogerów – funny), byłoby bardzo ciężko. Podziwiam organizatorów za to, że udało im się zrealizować swoje plany. To mogło być niemiłym doświadczeniem dla tych wystawców, którzy nie oczekiwali hashtagów.

To, czego bardzo brakowało większość osób, to jedzenie. Wbrew powszechnej opinii blogerzy nie żywią się jedynie bezpłatnym wi-fi. Podstawienie budki z drogimi burgerami (nawet przy cenach „warszawskich”) było kiepskim posunięciem. Blogerzy kulinarni z wielką przyjemnością wykorzystaliby stanowisko Siemensa do gotowania dla wszystkich uczestników (poza warsztatami). Jestem tego pewna.

Mimo wszystko bawiłam się świetnie i mam nadzieję, że będzie organizowanych coraz więcej spotkań dla blogerów. Jestem ciekawa zapowiadanego Buzz (coś tam) i tego, czy w następnym spotkaniu SeeBloggers zostaną wyciągnięte wnioski i nastąpią te drobne zmiany, które pozwolą kontemplować każdą sekundę spędzoną w blogerskim gronie.

 kacva akcbqa kscba

kcsnhk 1sakcj

Continue Reading